expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 16 maja 2012

Mój kochany nie żyje!

Witam! 
Dziś dosyć dramatyczny post a mianowcie - mój ukochany pędzel zginął śmiercią tragiczną czy też bądź naturalna - ciężko powiedzieć, może Wy mi pomożecie ustalić fakty.

Pędzel firmy Lancrone bo o nim mowa, kupiłam jakoś w zeszłym roku i bardzo go polubiłam.
Bardzo dobrze służył mi do pudru prasowanego :) 

Pacjent:
 Pędzel Lancrone- duo fibre 158 seria professional ( tzw. skunks)
Przebieg choroby:
 Najpierw odpadł mi od niego trzonek , jakieś pół roku po użytkowaniu zaznaczam iż myjąc ten pędzel nie łączyłam złączenia trzonka z włosiem. Później zaczął łysieć, strasznie wypadały z niego włosy.
Zgon: 
 16 Maja 2012 o godz. 14.30 nastąpił zgon pacjenta...Podczas prania a dokładniej wyciskaniu z niego wody całe włosie wypadło z blaszki która je trzymała.

Teraz zastanawiam się czym to jest tak naprawdę spowodowane czy rzeczywiście pędzel już się zużył czy może ja za mocno z niego wodę wyciskałam w co akurat watpie bo zawsze delikatnie piorę swoje pędzle.

Cóż pędzel już się do niczego nei nadaje, więc pozostaje mi rozejrzeć się za jakimś innym może innej firmy. coś polecacie?

Poniżej zameiszczam pamiątkowe zdjęcia [*]




8 komentarzy:

  1. R.I.P

    na zdjęciach wygląda strasznie, ja zawsze panikuję jak kilka włosków wyleci przy praniu ale takiego czegoś moje nerwy by nie zniosły ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja użytkuję pędzle Maestro, kupiłam je rok temu i używa regularnie i piorę około dwa razy w tygodniu. Póki co wyglądają wciąż jak nowe:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe fajnie to napisałaś :) aż się lepiej czyta :)
    Szkoda pędzelka :(

    OdpowiedzUsuń
  4. haha niezłe! :D
    oczywiście najszczersze kondolencje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. oh, biedny pędzelek... tak mi przykro... :)
    Mam nadzieję, że znajdziesz taki, który ci zastąpi i umili tą tragiczną stratę... :p

    OdpowiedzUsuń
  6. biedny [*]

    PS
    Witam :)
    Obawiam się, że nie pomogę jakoś szczególnie, bo ja... nie układam włosów :) nie używam lakierów, ani pianek, czasami tylko krem do loków z Joanny. One się same układają jak chcą, jeżeli przedziałek po myciu zarzucę na prawą stronę to zrobi mi się taka łezka jak na zdjęciu, jak na środek to rozłożą się jak książka na boki, a czasami nie chcą się w ogóle ułożyć i je spinam :P

    OdpowiedzUsuń
  7. wystraszyłam się czytając nagłówek! nie rób tak więcej :p
    moje pędzelki często tak kończyły ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. no wiesz co! mysłałam że naprawdę ktoś Ci bliski zmarł!

    OdpowiedzUsuń

Chętnie przeczytam konstruktywną krytykę. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :)

Zaznaczam, że wulgarne i nietaktowne komentarze będą usuwane...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...