expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Karnawałowy manicure.

Jutro najważniejsza impreza w roku...A po niej masę imprez karnawałowych. 

Karnawał to jedyny okres w którym możemy legalnie wyglądać jak sroki i mieć na sobie masę brokatu i innych ozdób. Jak dla mnie  to ulubiony czas , gdyż uwielbiam efekt bling bling. :) 

A koro błyskotki to nie tylko na oczach ale i na paznokciach :) Wiadomo nie każdy ma odwagę by obsypać się brokatem wszędzie :)  Ale taki manicure to drobny akcencik. 




Lakiery: 
Biały Vipera nr 14 
Inglot Dream nr 205
Essence nr 02 circus confetti 

Korzystając z okazji życzę Wam udanego skoku do Nowego Rok. Co by ten rok przyniósł same dobre rzeczy i obfitował w niezapomniane chwile. 


Pozdrawiam Mika

niedziela, 29 grudnia 2013

Makijaż z sylwestrowy z dramatycznymi ustami.

Zbliża się koniec roku..gdzie się bawicie na Sylwestra? 

Dziś szybki make-up sylwestrowy. 
Usta w tym sezonie były ciemne, dramatyczne z efektem "podgryzanych" warg.

Z góry przepraszam za zdjęcia , ale wiadomo ciemno szaro i trzeba robić przy sztucznym świetle.


Wciąż szukam idealnej fioletowej pomadki bez różowych tonów. dodatkowo by się nie kawaliła w zagłębieniach ust. Znacie takie?




KOSMETYKI
Podkład Lumene 
Puder Max Factor tranculent 
Róż Inglot nr 42 i 84 
Brokat- Inglot nr 65
Paletka Sleek Oh So Special
Szminka mix maybelline i essence

Pozdrawiam Mika

sobota, 28 grudnia 2013

Peeling Cukrowy- Farmona Tutti Frutti

Peelingi masła do ciała to jest coś co uwielbiam i nie potrafię bez tego żyć. 

Dziś będzie słów kilka o produkcie, który pojawił się w ulubieńcach Listopada.


 Kilka słów od producenta: 
Cukrowy peeling do ciała o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych i aromatycznym zapachu dojrzałej wiśni i orzeźwiającej porzeczki. Cukrowy peeling doskonale myje, regeneruje i pielęgnuje ciało. Dzięki zawartości masła Karite i witaminy E głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia skórę, sprawiając że staje się zachwycająco miękka i delikatna. Naturalne kryształki cukru, zanurzone w odżywczym olejku, usuwają martwy naskórek oraz wygładzają i delikatnie natłuszczają ciało, dzięki czemu nie jest konieczne używanie balsamu. Dodatkowo, orzeźwiający, delikatnie cierpki zapach soczystych owoców rozpieszcza zmysły i pozwala ulecieć w świat marzeń. 
Działanie:
regenerujące, oczyszczające, wygładzające



Cena: ok 15 zł / 300ml
Opakowanie: Przyjemna , kolorowa szata graficzna. kolorowe owoce pokazują jaki kryje się w środku zapach. 


 Zapach: Zniewalający wiśniowy zapach z nutą wyczuwalnej porzeczki. Bardzo w moim klimacie :) 
Konsystencja:  Typowa dla tego typu produktów. Taki dżem z kryształkami cukru :)



Moja opinia:  Produkt jest nafaszerowany gliceryną , ale ona mi w ogóle nie przeszkadza. Peeling dobrze zdziera naskórek  pozostawiając skórę gładką i nawilżoną. Dodatkowym atutem jest zapach , który naprawdę jest intensywny.  Co prawda nie zauważyłam regeneracji , ale ja tego produktu raczej używam jako produktu myjącego. Jestem zadowolona z efektu czyszczenia. Podsumowując za 15 zł warto kupić ten produkt. Pod warunkiem , że gliceryna nie jest dla Was problemem :)

Pozdrawiam Mika

czwartek, 26 grudnia 2013

Świateczne prezenty urodowe.

Zabierzcie mi talerz!
 Dopóki jedzenie będzie w zasięgu mojej ręki będę cały czas je pochłaniać.
Chyba tylko my Polacy potrafimy tak siedzieć godzinami , celebrować Święta jedząc i jedząc. Oczywiście jedzenia zawsze zostaje. I co roku powtarzamy magiczne " w przyszłym zrobię mniej". A wiadomo kończy się jak zawsze. U mnie zawsze 2kg do przodu.

Skoro już jesteśmy przy Świętach...
Pochwalę się co dostałam. 

Pokażę tylko prezenty urodowe bo jakby nie było to chyba one najbardziej Was ciekawią?


  • Mocno reklamowany Bioliq - kupiłam Mamie, ale parę razy na pewno jej podkradnę by spróbować na sobie.
  • Pacco Rabanne - Black XS - woda toaletowa. Już dawno ją wyczaiłam w Dauglasie. Zapragnęłam i mam :) Dośc mocny zapach ale idealny na zimę :) 
  • Szczoteczka elektryczna Oral- B i Braun. Mała rzecz a cieszy. Ma 4 różne wymienne końcówki i wiele przydatnych funkcji :)

A Wy co dostaliście? Chwalić się prosze mi tu szybko :)

Przy okazji pochwalę się moim kolorem włosów. Jest fiolet, jest moc.
Myślicie, że w fioletach dobrze czy może odcienie czerwieni lepsze były?

Blogger przekłamuję kolory na FB bardziej oddaje kolor.



Pozdrawiam Mika

piątek, 20 grudnia 2013

Wigilijne smokey eyes w brązach.

Coraz bliżej Święta a ja cały czas kombinuję nad makijażem na ten dzień. Nie nie to , że idę na jakąś imprezę czy coś bo Święta spędzam tylko z najbliższymi, ale jestem dość przesądna i podobno trzeba wyglądać dobrze tego dnia :)

Ostatnio dużo maluje na face-chart'ach i tym razem był najpierw projekt później makijaż :) 



A potem cała reszta :) 





KOSMETYKI: 

Twarz: 
Podkład- eveline double cover - porcelain 
Róż- inglot nr 42 , Astor peachy coral 
Rozświetlacz - inglot nr 83 
Puder Vipera nr 11 i nr 12 

Oczy: 
Czarna kredka Vipera 
Cienie Inglot nr 360,460,456,353
Brokatowy cień sypki Inglot nr 24 
Tusz- Pupa divas Lashes 

Usta: 
Inglot sleeks cream nr 89 

PS: Moje rzęsy w tragicznej kondycji..nie to , że kiedyś mnie zadowalały , ale jest źle. Coś polecacie? Olejek rycynowy odpada. Revitalash też( za drogi) 

Pozdrawiam Mika

środa, 18 grudnia 2013

Make-up Swiąteczny- Miedź

Skoro wszyscy to i ja zamieszczę swoją propozycje makijażu na Święta Bożego Narodzenia.

Make-up w kolorach miedzi/ żurawiny czy jak to tam określić. 
Jakiś zarys pomysłu już dawno miałam, więc trzeba było to gdzieś przelać by nie zapomnieć :) 

Najpierw face- chart. 


Tak wiem nie jestem mistrzem jeśli chodzi o face-charty. Nie mniej jednak jest to tylko dla mnie ogólny zarys, taki mniej więcej bym wiedziała np jakich kolorów użyć.

A tak się prezentuje gotowy make-up.

 





KOSMETYKI: 


1. Vipera Bronzer nr 703.
2. Korektor Eveline 8w1
3.Podkład Eveline double cover Porcelain
4. vipera- puder sypki nr 11
5. Baza Hean stay on
6. Eveline- konturówka do ust nr 14 nude
7. Ołówek Essence


1. Inglot nr 110
2. Pomadka Studio Gerr
3. Tusz Pupa Diva's Lashes
4. Sleek Monaco
5. Sleek Curacao.

Pozdrawiam Mika

wtorek, 17 grudnia 2013

Ptasi projekt- tydzień ósmy

Projekt już zbliża się ku końcowi gdyż dzisiejszy makijaż jest przed ostatni. :(




Ptaszek z tego tygodnia wydaje się być tak subtelny i delikatny, że nie było innej opcji jak stworzenie po prostu makijażu dziennego. 

Swoją drogą ciekawa jestem co to za ptak? Bo jest tak słodki i puchaty, że aż chce się go przytulić. :)

A oto moja interpretacja. 




PS: U Annabelle jest ankieta w której możecie oddać swój głoś na najlepszą autorkę projektu.

KOSMETYKI 

Twarz: 
Podkład- Eveline Double Cover - porcelain 
Puder- Vipera sypki nr 11 i 12
Rozświetlacz- Inglot nr 83
Róż- Inglot nr 42 , Astor- peachy coral 

Oczy: 
Sleek Respect
Hean stay on nr 574
Tusz- Pupa diva lashes 
Kredka- eveline 
Kredka- essence

Usta
Inglot sleeks cream nr 89

Pozdrawiam Mika

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Pędzle- skośnie, do eyelinera brwii itp

Dziś kolejna część o moich pędzlach.

Tym razem pokaże Wam jakie posiadam pędzelki skośne, do eyelinera itp.

Pędzel skośny to taki wielofunkcyjny produkt. Może służyć Nam do nakładania eyelinera czy też malowania brwii, malowania graficznych makijaży a czasem nawet używam go do nakładania henny :)



W swoim zbiorze posiadam w sumie 4 pędzle skośne i z jednych jestem bardziej zadowolona z drugich mniej. Ale o tym niżej...

  1. Maestro nr 660 R6 Cena 10zł - wykonany z syntetycznego włosia-imitacja włosia kuny. Ma dośc długie włosie jak na tego typu pędzel. Często używam go do cieni w miejscach wymagających dużej precyzji np gdy chcę podkreślić delikatnie dolną powiekę. Jestem z neigo zadowolona zwłaszcza za taką cenę :) 
  2. LancrOne- seria proffesional  E223- syntetyczyne krótko ścięte , dość mocno zbite włosie. Używam go do brwii i jak dla mnie jest niezastąpiony. Próbowałam go kiedyś zamienić na inny ale dzięki temu, że jest krótko ścięty łatwiej mi malować moje blade brwii.
  3. LancrOne- zakupiony w zestawie. Naturalne włosie. kompletna porażka- włosie sypie się "garściami". Używam go do nakładania brokatu bądź henny bo mi go po prostu już nie szkoda.
  4. LancrOne- Pędzelek typu "piórko" -kupiony w tym samym zestawie co pędzel powyżej/ naturalne włosie. Używam go raczej do cieni , gdyż moim zdaniem źle się "prowadzi" przy eyelinerze- jest zbyt miękki.
  5. Catrice- cena ok 20 zł - Podwójny pędzelek z syntetycznego włosia. Obie końcówki idealne do żelowego eyelinera. Płynnie malują powiekę, dzięki temu łatwiej zrobić Nam idealną kreskę. Niestety ciężko go przechowywać w mojej doniczce na pędzle.

zbliżenie na końcówki

Zdecydowanie wolę skośnie ścięte pędzle i na pewno jeszcze jakiś sobie sprawię , gdyż nadal szukam ideału. A Wy co polecacie w tej kwestii? 

Pozdrawiam Mika

sobota, 14 grudnia 2013

Uwaga Bubel! - SPA Vintage Body Oil - masło do ciała

Dziś o produkcie, który bardzo mnie zawiódł. 
Jak wiecie lub właśnie się dowiadujecie uwielbiam masła do ciała.
Niestety te opisane niżej bardzo mnie rozczarowało.


Cena : ok 15 zł 

Zacznijmy od opakowania, klasyczny plastikowy , zakręcany pojemnik. Szata graficzna tego produktu w ogóle mi nie przypadła do gustu. Jak dla mnie jest po prostu brzydka. Lubię ładne opakowania , które zachęcają do kupna, tutaj tego masła sama bym pewnie nie kupiła. Jak wiadomo to rzecz gustu i komuś może się to podobać. 


Zachęcające napisy typu POCZUJ SIĘ JAK W SPA- no cóż spodziewałam się , ze faktycznie się tak poczuje. Niestety zapach w ogóle mnie nie zachęcił a ze SPA ma niewiele wspólnego jest czysto chemiczny...jak kremy mojej babci.


Pierwsze zdanie niby zachęcające , ale jaka firma pisze o produkcie "...zawiera bardzo wiele cennych składników odżywczych..." . wiele tzn ile? Bo wymienione są raptem 3 i to dość klasyczne czyli prowitamina B5 , ekstrakt z zielonej herbaty i olej migdałowy. Te składniki moim zdaniem nie są jakoś bardzo szczególnie odżywcze.Zwłaszcza , że producent obiecuje cuda na kiju.
Co do reszty, której obiecuje producent- nie poczułam nawilżenia tylko po prostu mokry film na skórze dopóki się nie wchłonął. Również nie zauważyłam by moja skóra zrobiła się jędrniejsza.


Sama konsystencja produktu mało "masłowa". Jak dla mnie to po prostu balsam przelany do słoika zamiast tuby. Lubię masła, które są dość gęste i treściwe.



Wyżej możecie zobaczyć jak produkt zachowuje się na skórze. Praktycznie nie robi nic, nawet nie zostawił błyszczącego filmu na moim ciele.


Najbardziej jednak zdenerwował mnie fakt iż masło po prostu zjełczało. Tak zjełczało po dwóch miesiącach! 
Zaczęło paskudnie śmierdzieć, po prostu się popsuło. Nie wiem czy to moja wina bo trzymałam je w łazience, ale zawsze dobrze dokręcone. Nie mniej jednak termin ważności powinnien upłynąć po sześciu miesiącach a nie dwóch!

Zdecydowanie nie polecam! W tej cenie możemy dostać bardzo fajne masła chociażby z DAX Cosmetics.
Jestem strasznie zawiedziona gdyż nie znałam wcześniej tej marki i miałam nadzieję , ze okaże się warta uwagi.

Pozdrawiam Mika

czwartek, 12 grudnia 2013

Dzienny w granatach

O Matko! Jak ten czas szybko leci! Praktycznie za tydzień już Święta , a ja nic nie mam zrobionego. dodatkowo w pracy sajgon bo trzeba rok zamknąć itp. Zero czasu, zero snu...Dodatkowo kilka spraw prywatnych tez muszę dopiąć przed końcem roku. więc nie wiem kiedy to wszystko uda mi się zrobić. Spoko...Najważniejsze , że wciąż się uśmiecham :)

Dziś na szybciocha pokażę Wam mój dzisiejszy makijaż. 

Zdjęcia robione po godzinie 15 więc i tak sukces , że coś wyszło :)

Moja wersja make-upu dziennego...ale, ale w granatach. 







UŻYŁAM: 
Twarz: 
Podkład- eveline Double effect nr porcelain 
Bronzer- Vipera 703
Róż Astor peachy coral 
Oczy:
Cienie Inglot- nr 466, 388, 143, 356
Tusz Pupa
Usta: 
Eveline Tint nr 118

Pozdrawiam Mika

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Eyeliner w płynie- Inglot nr 32

Dziś słów kilka o eyelinerze z Inglota.
W ofercie firmy mamy duży wybór kolorystyczny tego produktu np zielony, złoty, fioletowy itp. Ja skusiłam się na nr 32- jest to perłowy turkus z niebieskimi tonami.




Cena- 20 zł / 4ml 
Opakowanie- Tradycyjny kałamarz z wąskim rysikiem 
Kolor- turkus z niebieskimi tonami, perłowy 




Konsystencja - płynna o średniej gęstości. czasem pojawiają się grudki
Zapach- chemiczny-typowy dla tego typu produktów 





Aplikacja- Przed użyciem trzeba dobrze wymieszać, gdyż bez tego potrafi spływać z oka. Tj. bez wymieszania jest dość rzadki.
Trwałość- Wytrzymuje cały dzień na powiece, nie kruszy się. 




Moja opinia- Piękny kolor idealny dla brązowej tęczówki. Szkoda jednak , że perłowy w macie podobałby mi się jeszcze bardziej. Jest szybki w użyciu mimo długiego i cienkiego rysika. Jednak pędzelek dobrze sprężynuje i nie wygina się we wszystkie strony podczas malowania, zapewniając precyzyję w malowaniu.
Niestety przy powiekach opadających trzeba odczekać kilka sekund by zasechł gdyż lubi się odbijać.Zdecydowanie do zalet tego produkty należy trwałość- wytrzymuje cały dzień na oku bez kruszenia się i migrowania gdzieś indziej :) Nie rozmazuje się - chyba , że mocno trzemy oko.
Jest to produkt warty uwagi- aczkolwiek myślę iż znajdziemy jego odpowiednik gdzieś w tańszej wersji.


Tak wygląda na oku.



Pozdrawiam Mika
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...