expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 31 lipca 2013

PAT&RUB piling do ust

Dzisiaj o produkcie, z którym miałam pierwszy raz do czynienia. 

Mowa o 


Kilka słów producenta


" Delikatnie Złuszcza, Nawilża, Wygładza
30 ml

 
Piling do Ust Pomarańczowy to kosmetyk naturalny, który delikatnie złuszcza skórę ust, a następnie nawilża ją i wygładza.
100% natury tak ważne na ustach!
 
Piling jest kompozycją zdrowego cukru z brzozy oraz olejów i maseł roślinnych. 
 
Zawiera ksylitol – cukier z brzozy o działaniu przeciwpróchniczym.
 
Kolor nadaje masło pomarańczowe i olej anatto. Aromat pilingu pochodzi od olejku pomarańczowego.
 
Kosmetyk błyskawicznie wygładza i odżywia usta. A ile przy tym przyjemności! Naturalne aromaty uwodzą, ksylitol osładza dzień."



Cena: 49 zł / 30 ml
Opakowanie: Schludny graficznie bez udziwnień szklany słoiczek.
Konsystencja- Określiłabym ją jako galaretkę z cukrowymi kryształkami. 
Zapach: Ohh ! Piękna pomarańcza, naturalna, nie chemiczna.



Działanie: Super wygładza i nawilża usta, dodatkowo zwiększa ich ukrwienie, dzięki temu usta wyglądają na pełniejsze i jędrniejsze.



Wrażenia ogólne : 
Pierwszy raz stosowałam peeling do ust. Nigdy wcześniej nie łapałam się za tego typu kosmetyki myśląc , a na co mnie to skoro mam cukier w domu i sama sobie zrobię peeling. Tak zawsze mogłam uczynić ale szczerze- nie chciało się . Tutaj mam gotowy produkt, który aplikuję bezpośrednio na usta bez wcześniejszych przygotowań. Sam zapach sprawia, że już się rozpływam. Aplikacja jest łatwa i przyjemna. A co najważniejsze po skończonym masażu ust nie muszę ich wcale zmywać , tylko zlizuje resztki peelingu delektując się słodkim smakiem. Usta po zastosowaniu tego kosmetyku są jędrne, pełne i ...seksowne! Tak, tak, ostatnio usłyszałam od swojego kolegi " co zrobiłaś z ustami , że tak ładnie wyglądają! Jakiś botox albo inny wypełniacz co? " Uśmiałam się niesamowicie gdyż to tylko za sprawą tego tego produktu tak wyglądają. Każda pomadka kolorowa wygląda super na ustach po jego zastosowaniu. Kto by pomyślał , że taka mała rzecz do której podchodziłam sceptycznie sprawi mi tyle przyjemności.

Ocena: 5/5+

poniedziałek, 29 lipca 2013

Zaczynam testy.

Wróciłam dzisiaj z działencji...
Było super i meeegaaa. Trzy dniowy reset daje energię na dalsze działania! :) 

Trzeba mi wracać do rzeczywistości, niestety jutro do pracy....

Skoro już wróciłam to zaczynam testy kosmetyczne. 
Dziś przychodzę do Was z odżywką do rzęs z Eveline, która ma podobno wydłużyć i poprawić kondycję moich rzęs. Oczywiście nie spodziewam się efektów jak po revital lash i czy innych lash'ach :)
Ale stan moich rzęs mogłaby poprawić :)


Tak wyglądają moje rzęsy w chwili obecnej. Zrobię zdjęcia po kuracji i ocenimy czy coś warta jest ta odżywka. 





czwartek, 25 lipca 2013

Make-up i krótkei info.

Dziś zawitałam do Was z makijażem , który bardzo lubię bo jest odcieniach zieleni.
O masz! Jak sobie tylko przypomnę moje początki z blogowaniem i makijażem- nie wiedziałam , że aż tak się przekonam do tego koloru. Mało tego ja go nienawidziłam a teraz go uwielbiam :) Eh... gusta z biegiem czasu się zmieniają :)








UŻYTE KOSMETYKI: 

TWARZ

Korektor pod oczy Inglot LW1
Puder Inglot AMC nr 51
Róż Astor Peachy coral 

OCZY: 

Cień sypki Inglot nr 85
Inglot nr 133
Czarna kredka Vipera 
Tusz Bell

USTA: 
Pomadka Celia nr 602



Jeszcze tylko krótka informacja - wyjeżdżam i nie będzie mnie do Poniedziałku.  Wrzucam Chill.Relaksuję się na działencji. Tj. nie zdrowo się odżywiam i pije piwko. A co! Blogerka też człowiek i czasem napić się musi :P  Zatem zostawiam Was tu na kilka dni.

Pozdrawiam Mika
 

wtorek, 23 lipca 2013

Igrazkowe Zabawy- czyli relacja ze spotkania....

W zeszłą sobotę na Warszawskim Żoliborzu się działo i działo....
A co takiego? Wakacyjne Igraszki Kosmetyczne, czyli zlot blogerek urodowych :) 

Miejsce akcji: 
Restauracja SPOTKANIE 

Czas: 
Godzina 13 :00 ( oczywiście ja się spóźniłam przez kanara ) 

Organizatorkami tego całego zamieszania były Patrycja ( smykusmyk)  Ela (Kuna-domowa) Małgosia ( cosmofreak) .

Dziewczyny Wielki Szacunek za tak zorganizowane spotkanie!!!  :) 

A jak wyglądało cale nasze spotkanie? 

Było dużo śmiechu i zabawy. Tyle gadających babek w jednym miejscu. Oh przepraszam był też nasz rodzynek Michał , który brał czynnie udział w testowaniu wszystkich kosmetyków :)

Na początku wystąpiły Panie z Organics Beauty , które opowiadały o zdrowej pielęgnacji włosów i skóry głowy. Można było też przepadać swoje włosy :)

Niestety nie mam żadnego zdjęcia tych Pań.

Jako kolejna wystąpiła Pani Aleksandra z Archamedia PR - głownie marka Eveline, ale nie tylko :)


Potem była kolej na Put&Rub , wszystkie się nagle ożywiłyśmy za sprawą tych cudownych zapachów. Ja oczywiście zamiast  wąchać to chciałam jeść :) 



W przerwie między prelekcjami był czas na rozmowy i poznanie się bliżej. wiecie jakie to dziwne uczucie gdy się z kimś wymienia komentarze i zna się tą osobę z sieci? Tak naprawdę nie wiadomo czy się przedstawiać czy od razu zacząć rozmowę :)

Sauria i ja


Sylwia i Jamapi

Beata z  ale-babek i Patrycja

Na koniec organizatorki zrobiły coś same i to DOSŁOWNIE. Pokazały Nam jak zrobić balsam do ust i balsam do ciała :) 

Hmmm uda się?

a co tutaj mamy ?

Doatkowo na koniec dostałyśmy instrukcje krok po kroku jak to wsyzstko zrobić i gotowe wyroby! 



Dziewczyny! Dla mnie pobiłyście wszystkie rekordy. Pomysł EXTRA! No i ta torba z Igraszkowym logiem, czuję się zaszczycona, że mogłam w tym wszystkim uczestniczyć :)  Dziękuję za zaproszenie i mam nadzieję , że jeszcze się spotkamy :) 

Były też prezenty jako miły dodatek. 





Bo nic i tak nei przebije przyjemności poznania się i wymiany doświadczeń wśród blogerek :) 

Pozdrawiam Mika

piątek, 19 lipca 2013

Wracamy do korzeni.

Hej , 

Dziś prosty dizenny makijaż z paletką Oh So Special. 

Gdy zaczynałam przygodę z makijażem ta paletka była moją pierwszą- wtedy jeszcze nie przepadałam za kolorem jak teraz :) Wolałam zdecydowanie beże i brązy.
Dziś o OSS praktycznie  zapomniałam ale mimo to lubię czasem do niej wracać :)



UŻYTE KOSMETYKI: 

TWARZ: 
Korektor pod oczy Inglot LW1
Puder Inglot AMC nr 51
Róż Inglot nr 42 i 72

OCZY: 
Sleek- Oh So Special
Mascara Belle 
Biała kredka NYX Jumbo Milk 

USTA: 

Celia nr 602

wtorek, 16 lipca 2013

Garnier Olia

Dziś przybywam do Was z bublem.
A mianowicie Garnier Olia. Nowość na Polskim rynku- pierwsza farba która zawiera oleje pielęgnacyjne itp





Tak o tej farbie pisze producent 

Po raz pierwszy w domowej koloryzacji, olejek nie tylko pielęgnuje włosy, ale też odgrywa kluczową i aktywną rolę bezpośrednio w procesie samej koloryzacji. Ułatwia rozprowadzanie koloru w głąb włosa dla maksymalnie nasyconego i trwałego koloru.
Proces koloryzacji jest teraz bardziej efektywny i trwały.
NOWA, PRZEŁOMOWA TECHNOLOGIA BEZ AMONIAKU CHRONIONA 21 PATENTAMI*
1. Maksymalnie nasycony kolor na długo
2. Zdrowiej wyglądające i bardziej lśniące włosy**
3. Optymalny komfort skóry głowy
4. 100 % pokrycia siwych włosów 

Jakieś 3 tyg temu pofarbowałam włosy tą farbą i wyglądały one mniej więcej  tak : 



 Zanim przejdę do sedna dlaczego akurat uważam , że ta farba to bubel, zaznaczam iż zdaję sobie sprawę , że jest to ciężki w obyciu kolor tj. zawsze takie odcienie będą się wypłukiwać szybciej itp itd 

Pomijam też fakt , że odrosty zawsze troszkę wyjdą inaczej niż reszta włosów. 

Nie mniej jednak moje włosy wyglądają teraz tak : 









Ta farba w ogóle się nie trzyma. Ja rozumiem , że może stracić na intensywności itp ale przynajmniej przy uzyciu innych farb kolor wypłukiwał się równomiernie. A tutaj ...Hmmm to jakaś masakra. Zaznaczam, że to co na zdjęciach jest w ciemnym kolorze czerwieni to nie były moje odrosty bo gdy farbowałam miałam je takiej długości jak teraz. Ta farba po prostu tak złazi.  Od spodu włosy zrobiły się prawie brązowe.

Dodatkowo te niby cudowne olejki wcale jakoś nie zadziałały super na moje włosy wręcz przeciwnie stały się one matowe i szorstkie.

Jedyne co mi teraz pozostało to udać się do fryzjera na dekoloryzację i położyć normalna farbę.

Podsumowując nie polecam tej farby! 
Chociaż u niektórych się sprawdziła. Może faktycznie to kwestia koloru - czerwień jest trudna i zawsze się szybko spłucze, tylko w innych farbach przynajmniej było równo. :/

Pozdrawiam Mika





piątek, 12 lipca 2013

Lakierowo....

Hej. 

Sezon urlopowy się zaczął więc dużo pracy mam... Niestety nei zawsze mam czas zrobić fajny i ciekawy makijaż. 

Więc dziś post lakierowy :)

Na początek idą moje dzisiejsze kolory. wiecie , że lubię fiolet? :) 

Inglot nr 947 i 385?

A na stopach zielony neon- Na dłoniach nie lubię tego typu kolorów. Neony są idealne na lato przy opalonej skórze i jak dla mnie tylko na stopach. 

Sam lakier- kremowy i dobrze się nakłada. Co prawda mógłby mieć lepsze krycie bo to co widać poniżej to 3 warstwy. 


moja brzydka stopa

I coś z serii znajdź różnicę....Czyli moja Mama kupuje lakiery...Zaznaczę iż wszystkie te kolory poniżej kupiła razem :) Nie miałam okazji ich jeszcze przetestować , większość niestety to perły.
 Chcecie zobaczyć któryś z bliska?


Taki dziś oto luźniejszy post.
Komentujcie a ja wybywam z domu gdyż zaczyna się rozpogadzać :) 

Pozdrawiam Mika

wtorek, 9 lipca 2013

Be Beauty- czyli za co lubię Biedronkę ...

 W internecie szum od recenzji tych produktów. 
Więc będąc jakiś czas temu w Biedrze postanowiłam i ja wypróbować na własnej skórze o co tyle hałasu. 

Przyznam szczerze , że jakoś sceptycznie podchodzę do produktów sygnowanych logo jakimś dyskontem...Nie, nie chodzi o to , że jestem burżuj itp Bo tak samo sceptycznie podchodzę do drogich marek. Po prostu jedne jak i drugie nie budzą we mnie zaufania. Bo niby czego się spodziewać po produkcie za 5 zł albo za 200zł?

Ale do rzeczy...Mowa o 

Płynie micelarnym i żelu do mycia twarzy. 



Płyn Micelarny - 

Cena: ok 5zł/ 200ml 
Zapach : Pachnie jak każdy tonik- dla mnie taki zapach jest neutralny 
Konsystencja: Dość rzadka


Działanie: Jest to produkt delikatny, ale nie słaby gdyż zmywa nawet eyeliner żelowy. Nie podrażnia i nie uczula mnie. Nie zostawia tłustego filmu na skórze. Jest średnio wydajny, gdyby był troszkę gęstszy byłoby lepiej.

Żel do mycia twarzy -

Cena: ok 5zł/ 150ml 
Zapach:  Dość przyjemny, kwiatowy?
Konsystencja: Żelowa z drobinkami myjącymi. 


Działanie: Nie podrażnia i nie uczula. Produkt ten średnio oczyszcza buzię , ale za to dobrze nawilża. Nie pozostawia tłustego filmu na skórze.

Opina ogólna o w.w kosmetykach: 

Płynem micelarnym jestem oczarowana. Za taką cenę taki produkt ! :) Jedyna wada, to to , że produkt jest średnio wydajny. No cóż ale nie można mieć wszystkiego.
Żel myjący...hmmm wolę mocniejsze produkty tj. lubię po zastosowaniu tego produktu czuć takie mrożenie na twarzy itp. Ten produkt tego nie daje. Za to ma wspaniałą zaletę. Super nawilża większość tego typu żeli mnie wysusza a tutaj jest inaczej :)

Oceniam te produkty na : 
Płyn 5/5 
Żel 4-/5

Pozdrawiam Mika

sobota, 6 lipca 2013

Warsztaty- Zapachowe Savoir Vivre z perfumerią Mon Credo

Hej, 
Jakiś czas temu a dokładniej pod koniec Maja perfumeria Mon Credo zorganizowała warsztaty zapachowe. 
Miałam okazję w nich uczestniczyć. Spotkanie poprowadziły Marta Gur ( PR) Katarzyna Pospieszyńska ( Manager) , o zapachach opowiadała nam Marta Siembab ( Senselierka).

Jesteśmy wstanie wyczuć milion zapachów, lecz ciężko Nam je określić czy też nazwać. Właśnei w tym miały Nam pomóc te warsztaty.  
Pani Marta Siembab przybliżyła Nam po krótcce na jakie kategorie dzielą się perfumy. 






Jak widzicie wyżej Pani Marta pokazała Nam to wszystko w logicznym podziale. 
Przy omawianiu każdej z kategorii dla przykładu mogłyśmy powąchać zapach odpowiadający danemu podziałowi.


Przy okazji na warsztatach spotkałam Sylwię z Weak-piont  :P 


Same warsztaty były dość ciekawe. Miałam okazję powąchać same esencjie niektórych zapachów np. naturalne piżmo i kadzidło.

kadzidło
Swoją drogą wiedzieliście , że naturalne piżmo które uznawane jest za super afrodyzjak pachnie....kupą? Tj. uzyskuje się je z okolic odbytu zwierząt.  Na początku pachnie jak pachnie, ale , żeby cały potencjał tego zapachu uzyskać trzeba by było spryskać się nim rano i dopiero następnego dnia rano zapach osiągnąłby docelowy czyli troszkę słodkawy i naprawdę ładny.

Ja byłam w szoku - tym bardziej jak te piżmo powąchałam :) 

Warsztaty organizowane są raz w miesiącu- mi poza tymi opisanymi wyżej niestety nie udało się być na żadnych innych ale mam nadzieje ze to nadrobię :)  Bo wielu ciekawych rzeczy można się dowiedzieć :)

Na koniec jeszcze umieszczam filmik  ( Sylwia pacz i my jesteśmy :)


Więcej o samej perfumerii i Warsztatach dowiecie się na FB Mon Credo

Pozdrawiam Mika


środa, 3 lipca 2013

Ulubieńcy Czerwca + make-up


W tym miesiącu nie ma ulubieńców gdyż w porównaniu do poprzedniego nie zmieniałam żadnych kosmetyków i nadal używam tego samego podkładu , tuszu itp. 

Jedyne co mogę zaliczyć do ulubieńców w ubiegłym miesiącu to kolor turkusowy- bardzo często go nosiłam czy to w makijażu czy też w ubraniach i dodatkach. Tak! Turkus był kolorem czerwca!  :)

Żeby nie było dodaję zdjęcia make-up'u z wykorzystaniem około turkusowych odcieni :)

PS: Przepraszam za tło , ale zdjęcia robione na szybciocha przed pracą :)



UŻYŁAM : 

TWARZ: 

Podkład - Annebelle Minerals.- golden light
Korektor- Annabelle Minerals - light 
Róż- Inglot nr 42 i Astor 002 Peachy Coral
Korektor Rozświetlający- Essence nr 04 

OCZY: 

Różowy cień - Inglot nr 488
Niebiesko- Turkusowy cień  - Rimmel Colour Mousse nr 014
Grafitowy cień- paletka MUA
Czarna kredka- Vipera 
Tusz do rzęs- Bell No Limit

USTA: 

Pomadka Golden Rose nr  028 

Pozdrawiam Mika



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...