expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 30 sierpnia 2013

Pędzle 2.

Były już pędzle do pudru więc przyszła kolej na pędzle do twarzy.

Długo zastanawiałam się czy zrobić oddzielny podział na pędzle do podkładu. Jednak stwierdziłam , że wolę stworzyć taki podział jak teraz Wam prezentuję moje pędzle.

Zatem przejdźmy do rzeczy. 
Mianowicie przedstawiam Wam pędzle do twarzy :)





Są to 4 niepozorne pędzelki :) 




Wszystkie pędzle są firmy LancrOne




1.  Pędzel z serii profesional- białe miękkie skośnie ścięte włosie, doskonale sprawdza się przy różu do policzków. Producent twierdzi , że i przy bronzerze się sprawdzi. Moim zdaniem nie zdaje to egzaminu gdyż włosie jest jak na bronzer za mocno puchate i delikatne. Generalnie bardzo lubię ten pędzel.

2. Mała wersja pędzla du pudru. Włosie bodajże z kozy gdyż jest dość drapiące. Lubię go używać do pudrów matujących przy poprawkach gdyż dotrę praktycznie wszędzie bez rozmazania makijażu np. przy brwiach. Niestety ma jedna bardzo duża wadę włosie strasznie się łamie i sypie. 

3. Seria Profesional- Standardowy pędzel do podkładu. Syntetyczne włosie, ułożone w kształt języka. Dobrze nakłada i rozprowadza podkłady płynne. Nie mniej jednak chyba mi się już trochę zużył gdyż nie "sprężynuje" już jak kiedyś i zdarza się , ze jakiś włosek podczas aplikacji się odegnie w drugą stronę i kłuje. Trzonek też już był klejony kilka razy, nie mniej jednak lubię ten pędzel ale chyba czas się z nim pożegnać. :) 

4. Seria Profesional- Pędzelek do korektora, mały delikatny i precyzyjny. Wykonany z syntetycznego włosia, idealny do kamufłaży, bardzo dobrze je rozprowadza. O dziwo ten pędzelek lepiej sobie radzi z gęstymi kosmetykami niż z wodnistymi. Jest niezastąpiony i każdy taki pędzelek powinien mieć!


Przy okazji tego posta czy polecicie mi jakiś pędzel do podkładu??

Pozdrawiam Mika

niedziela, 25 sierpnia 2013

New Image

Hej Hej, zmieniłam swój jak to mówią "imidż". 

Obcięłam włosy i zmieniłam kolor. OMG ! Sama jak na razie nie mogę się przyzwyczaić do tak dużej zmiany ale podobno " dobrze jest" więc nie narzekam :)

Tak , żeby nie było , że się nowym wizerunkiem tylko chwalę, mam i dla Was makijaż wykonany paletą Sleek Curacuo




UŻYTE KOSMETYKI: 

TWARZ
korektor Inglot Lw1 
Puder Inglot AMC nr 51 
Róż Inglot nr 42, Astor Peachy Coral

OCZY: 
Paletka Sleek Curacao
Miyo- nr 01 white 
Eyeliner w pisaku eveline 
Tusz Belle 

USTA: 
Pomadka celia nr 602

I jak wam się podobam bez siana na głowie? Dla mnie wielka ulga , że pozbyłam się zniszczonych końcy :)

Pozdrawiam Mika

czwartek, 22 sierpnia 2013

Delikatnie i dziewczęco.

Dzisiaj mam dla Was makijaż dzienny. 

Mimo kreski na górnej powiece, jest to make-up delikatny i dziewczęcy. 




UŻYTE KOSMETYKI : 

TWARZ: 
 Korektor pod oczy Inglot LW1 
Puder - Inglot AMC nr 51 
Róż Inglot nr 42  i Astor Peachy coral 

OCZY: 
Inglot Integra nr 51 (?) nie jestem pewna nr się starł 
Inglot nr 358
Miyo nr 01
Eyeliner w pisaku - Eveline 
Tusz Belle 

USTA: 
Pomadka Celia nr 602

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Pędzle 1.

Jakiś czas temu przy okazji co tygodniowego mycia pędzli, na fb zapytałam Was czy chciałybyście ozabczyc moją kolekcję. 

Posiadam ok 40 pędzli. hmmm nadal uważam , że to za mało , ale inni twierdzą , że już przeginam i to powinno mi starczyć. 

Mam obsesję na punkcie akcesoriów , więc jak tylko mam okazję kupuje jakiś pędzelek :)

Dziś zaczniemy od pędzli do pudru. 




1. Pędzel Maestro R- 180 

  • Cena ok 65zł - na targach dużo taniej. 
  • Naturalne miłe w dotyku włosie sprawia , że pędzel nie podrażnia naszej twarzy. W pędzlu mamy dużo włosia co daje komfort nakładania pudru. Szybciej omieciemy nim sobie buźkę niż mniejszym pędzlem. Trzonek jest troszkę dłuższy od innych, ale mi bardzo odpowiada. 
 
2. LancrOne Professional 
 
  • Cena ok 40zł ( nie jestem pewna gdyż pędzel kupiłam w zestawie) 
 

 
  •  Naturalne włosie. Wielkość jak w tradycyjnym pędzlu. Dość miły w dotyku. Średnio "sprężynuje", ale mimo wszytko dość dobrze nakłada puder. Używam go gdy potrzebuję mocniejszego krycia. Jedyne co mi przeszkadza to, to że wypada z niego włosie i już dwa razy kleiłam trzonek.
3. LancrOne

  • Cena za każdą sztukę ok 16 zł 

  • Te pędzle kupiłam w zestawie. Naturalne włosie. Jednak , że jest to koza są dość szorstkie, ale ze względu na wielkość dobrze się sprawdzają przy rozświetlaczach lub pudrach matujących. Strasznie gubią  i łamią włosie co jest bardzo drażniące.


Jeśli mam się wypowiedzieć który z tych pędzli jest najlepszy to oczywiście wygrywa Maestro , za mięciutkie i nie sypiące się włosie. LancrOne raczej nie polecam , ale jeśli ktoś nie ma pieniędzy na lepszy pędzel to myślę , że te spokojnie mu wystarczą. Trzeba jednak pamiętać, że seria Professional jest dużo lepsza :)

Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o tych pędzlach piszcie w komentarzach to odpowiem :) 

Pozdrawiam Mika




piątek, 16 sierpnia 2013

Lakier Golden Rose- Miss Selene

Dużo się dzieje ostatnio w moim życiu prywatnym, stąd taka posucha na blogu. 

Dlatego dziś przychodzę do Was z lakierem, który mimo wszystko mnie nie uwiódł.

Przedstawiam Wam lakier Golden Rose- Miss Selene.




Kolor bardzo przypadł mi do gustu, przede wszystkim , że kojarzy się właśnie z piękną trawką latem :)Poza tym w zieleniach moje dłonie wydają się bardziej żółte niż czerwone :)

 Cena: ok 3zł
Konsystencja- kremowa





Lakier rozprowadza się dość dobrze choć krycie ma jak dla mnie słabe. Lubię mocno kryjące lakiery. Na zdj. 2 warstwy a i tak przebija paznokieć przez niego.  



 Jeśli chodzi o trwałość u mnie wytrzymał 1,5 dnia- czyli szału nie ma.

Czy polecam? Jako awaryjny lakier na wczasach to może i tak do częstszego używania raczej nie, z drugiej strony to tylko 3 zł więc szału i tak się nie spodziewałam.


Pozdrawiam Mika

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Step by step - pigmenty

Hej, 
Dziś dla Was Step by Step wykonany tylko 2 pigmentami. 
Pigmenty czyli cienie sypkie zawierają w sobie aż do 90 % czystego pigmentu , dzięki temu kolor jest żywy i intensywny. 

Zatem zobaczcie co stworzyłam przy ich użyciu. 


1. Na powiekę nakładam bazę pod cienie ( Hean)


2. Na powiekę ruchomą i w załamanie nakładam opalizujący cień sypki ( Inglot nr 85) zostawiając środek powieki czysty.


3. Środek powieki pokrywam złotym pigmentem ( kolorówka.pl - Satin Gold)


4. Dolną powiekę maluję tym samym cieniem co górną ( Inglot nr 85) tak samo zostawiając środek czysty.


5. Tak samo jak przy górnej powiece środek zaznaczam złotym pigmentem.


6. Sięgam po pędzel do blendowania i rozcieram cień ku górze tworząc ładne przejście miezy cieniem a skórą :)


7. Kolej na mocniejszy akcent. Sięgam po eyeliner , tym razem w pisaku ( Eveline) i maluje cienka kreskę na górnej powiece.






8. Linie wodną zaznaczam czarną kredką . ( Vipera)


9. Tuszuję rzęsy ( Bella) i...

Gotowe !!!











W zależności od światła cienie na powiece dają inny kolor. Tego typu pigmenty idealnie sprawdzają się przy słonecznej pogodzie gdzie pięknie odbijają kolory na powiece i rozświetlają ją. 


Pozdrawiam Mika







środa, 7 sierpnia 2013

Eveline Mini Drops

 Lato w pełni , a ja chodzę z "bananem" na twarzy, w domu praktycznie nie bywając. Bo kto by marnował taką pogodę?! Jeśli nie muszę siedzieć w pracy to na pewno nie będę siedzieć w domu :)

Letnia aura całkiem mnie pochłonęła i to nie tylko w sferze ducha , ale i kosmetyków, dlatego dziś przychodzę do Was z lakierami które pewnie już znacie.

Eveline Mini Drops 


Są to malutkie lakiery bo maja raptem 5 ml pojemności. 
Konsystencja różna - w zależności od kolorów. Miętowy- jest to raczej satyna czyli lakier z maleńką drobinką, której na paznokciu praktycznie nie widać.
Brzoskwiniowy to typowy kremowy lakier. oba dobrze się rozprowadzają , nie zostawiając smug.
Jeśli chodzi o trwałość na moich paznokciach wytrzymały 3 dni, choć producent obiecuję trwałość aż do 9 dni. No cóż już się przyzwyczaiłam , że moje paznokcie są inne i żaden lakier długo na nich nie posiedzi.  Zatem jakoś się tym nie przejęłam :P







Ogólnie te dwa maleństwa zdobyły moją aprobatę, a brzoskwiniowy kolor już polubił się z moją Mamą :)

Pozdrawiam Mika


sobota, 3 sierpnia 2013

Ulubieńcy Lipca.


Upalny Lipiec się skończył, więc pora na ulubieńców miesiąca. Z racji tego , że ten miesiąc należał do dosyć ciepłych , jeśli chodzi o kolorówkę raczej jej tym razem nie za wiele zobaczycie.

Co by dłużej nie przeciągać przechodzimy do rzeczy:


Niewiele tego ale zawsze coś ;)


Lipiec zdecydowanie należał do Bath&BodyWorks 
  • Mgiełki do ciała kupione na wyprzedaży 9 zł za mała duża za 29 zł! Moim zdaniem są trwałe i przede wszystkim ładnie pachną. 
  • Żel i balsam do ciała - nie będę wymieniać zapachów gdyż w lipcu zużyłam więcej niż te opakowania które widać na zdjęciu.
Generalnie kosmetyki tej firmy pokochałam i już!

Dalej mamy duet za 10 zł !

  • Delia Płyn micelarny 5zł dostępne w Carrefourze - dobrze zmywa nawet eyeliner w żelu! 
  • Delia- Żel do mycia twarzy 5zł jak wyżej kupiony w Carrefourze. Nie jest to jakieś megaaa oczyszczenie ale lubię nim myć twarz!



Inglot-

Puder Amc nr 51 - lubię za dobre krycie, używam go bez podkładu i fajnie się trzyma na buzi dając satynowe wykończenie.  

Błyszczyk Sleeks Cream nr 89 - bliżej o błyszczykach tej marki TU

Jak widać w takie gorące dni raczej makijaż ograniczam do minimum i stawiam na pielęgnację :)

Pozdrawiam Mika
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...