expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 25 listopada 2013

Pierwszy raz z ... LUSH'em.

Dziś opowiem Wam o moim pierwszym razie...Spokojnie nie jest to historia erotyczna. :) Chodzi o to , że przeżyłam pierwszy raz marką LUSH. 

Dzięki uprzejmości Kariny   która sprowadziła poniekąd LUSH'a do Polski mogłam zakupić te cuda. 




Zdecydowałam się na maskę do twarzy Brazened Honey i specifik do czyszczenia twarzy Angels On Bare Skin.

 O marce wiele słyszałam głównie dobrego, ale nigdy nie miałam okazji spróbować tych kosmetyków. Więc gdy tylko pojawiła się okazja postanowiłam z niej skorzystać. :) 

Są to kosmetyki naturalne i ręcznie robione co bardzo cieszy, choć przyznam , że nie mam fioła na temat składów produktów jakich używam. Wiadomo lepiej jak maja więcej składników naturalnych. 

Za oba te produkty zapłaciłam 71 zł. Dużo? Mało? Przyznam szczerze , że nie jest to dla mnie niska cena , ale też nie taka na którą nie mogę sobie pozwolić.


Brazened Honey / 75 g / Cena na stronie: 5,95£- Maska do twarzy. Detoks dla przemęczonej cery. Skusiłam się na nią gdyż zawiera w sobie imbir i limonkę które działają pobudzająco. Dzięki niej skóra wygląda promiennie i jest odświeżona. Konsystencja maski typowa dla tego rodzaju produktów, coś na wzór pasty.
Jedyne do czego mogę się przyczepić to zapach- produkt 100% naturalny i zapach naturalny, czyli mi kojarzy się np. z farmą. Nie jest on intensywny a po nałożeniu maski na twarz szybko się ulatnia, więc da się przeżyć :)

UWAGA: STRASZĘ!!!


Tak maska zachowuje się na twarzy tj. dość szybko zasycha, ale  nie ma problemy z jej usunięciem.


Angels On Bare Skin /100g/ Cena na stronie 6.35 £

Produkt do czyszczenia twarzy- bardzo wydajny niewielka ilość wystarczy by dokładnie oczyścić skórę. Twarz po nim jest miła w dotyku i nawilżona. Naprawdę jestem zaskoczona z efektów, gdyż szczerze nie spodziewałam się tego. Taki mały niepozorny, a jednak bardzo skuteczny. Zmniejsza widoczność porów i redukuje zaczerwienia. Mam wrażenie , że po zastosowaniu tego peelingu krem do twarzy lepiej się wchłania w moją skórę.Zapach tego produktu w moim odczuciu też nie należy do najprzyjemniejszych , ale czego się nie robi dla efektów :)

Zakochałam się w tych produktach i pewnie jeszcze spróbuję czegoś innego z tej marki.
Cały asortyment znajdziecie na https://www.lush.co.uk/

Karina dziękuje , że pomogłaś mi poznać te kosmetyki ! 

Pozdrawiam Mika


PRZY OKAZJI PRZYPOMINAM O KONKURSIE !!! DO KOŃCA ZOSTAŁO NIEWIELE CZASU!


7 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie tym do czyszczenia twarzy :)
    Ja z Lusha miałam tylko kule do kąpieli, ale uważam, że nie warto na nie wydawać tyle kasy.
    A co do maseczki - tania i dobra jest z Avonu, błotna maseczka z minerałami z Morza Martwego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt kule do kąpieli cena nie zachecaja- choc nei uzywalam akurat z tej firmy. Co do tego "czyscika" do twarzy to naprawdę jestem zachwycona :)

      Usuń
  2. Fajna maseczka :) nie słyszałam nigdy wcześniej o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka malo dostepna w Polsce , ale ceniona za granica :)

      Usuń
  3. Ja nie miałam jeszcze nic z Lush'a, ale dzisiaj dostałam przesyłkę z wygraną w pewnym rozdaniu i znalazły się tam 2 małe upominki z tego sklepu, więc w końcu coś wypróbuję. Maseczka wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na recenzje moze tez bedziesz zadowolona tak jak ja :)

      Usuń

Chętnie przeczytam konstruktywną krytykę. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :)

Zaznaczam, że wulgarne i nietaktowne komentarze będą usuwane...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...