expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

sobota, 14 grudnia 2013

Uwaga Bubel! - SPA Vintage Body Oil - masło do ciała

Dziś o produkcie, który bardzo mnie zawiódł. 
Jak wiecie lub właśnie się dowiadujecie uwielbiam masła do ciała.
Niestety te opisane niżej bardzo mnie rozczarowało.


Cena : ok 15 zł 

Zacznijmy od opakowania, klasyczny plastikowy , zakręcany pojemnik. Szata graficzna tego produktu w ogóle mi nie przypadła do gustu. Jak dla mnie jest po prostu brzydka. Lubię ładne opakowania , które zachęcają do kupna, tutaj tego masła sama bym pewnie nie kupiła. Jak wiadomo to rzecz gustu i komuś może się to podobać. 


Zachęcające napisy typu POCZUJ SIĘ JAK W SPA- no cóż spodziewałam się , ze faktycznie się tak poczuje. Niestety zapach w ogóle mnie nie zachęcił a ze SPA ma niewiele wspólnego jest czysto chemiczny...jak kremy mojej babci.


Pierwsze zdanie niby zachęcające , ale jaka firma pisze o produkcie "...zawiera bardzo wiele cennych składników odżywczych..." . wiele tzn ile? Bo wymienione są raptem 3 i to dość klasyczne czyli prowitamina B5 , ekstrakt z zielonej herbaty i olej migdałowy. Te składniki moim zdaniem nie są jakoś bardzo szczególnie odżywcze.Zwłaszcza , że producent obiecuje cuda na kiju.
Co do reszty, której obiecuje producent- nie poczułam nawilżenia tylko po prostu mokry film na skórze dopóki się nie wchłonął. Również nie zauważyłam by moja skóra zrobiła się jędrniejsza.


Sama konsystencja produktu mało "masłowa". Jak dla mnie to po prostu balsam przelany do słoika zamiast tuby. Lubię masła, które są dość gęste i treściwe.



Wyżej możecie zobaczyć jak produkt zachowuje się na skórze. Praktycznie nie robi nic, nawet nie zostawił błyszczącego filmu na moim ciele.


Najbardziej jednak zdenerwował mnie fakt iż masło po prostu zjełczało. Tak zjełczało po dwóch miesiącach! 
Zaczęło paskudnie śmierdzieć, po prostu się popsuło. Nie wiem czy to moja wina bo trzymałam je w łazience, ale zawsze dobrze dokręcone. Nie mniej jednak termin ważności powinnien upłynąć po sześciu miesiącach a nie dwóch!

Zdecydowanie nie polecam! W tej cenie możemy dostać bardzo fajne masła chociażby z DAX Cosmetics.
Jestem strasznie zawiedziona gdyż nie znałam wcześniej tej marki i miałam nadzieję , ze okaże się warta uwagi.

Pozdrawiam Mika

15 komentarzy:

  1. mam jedno pytanie, jak otwierałaś to masło, miało folię zabezpieczającą, tzn. takie sreberko, czy tylko zakrętka??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miało sreberko zabezpieczające...i było bez uszczerbku, czyli bez zadnej dziurki itp.

      Usuń
    2. uuu, to wobec tego niefajnie że tak szybko" zdechło" :(

      Usuń
  2. Nie używałam go jeszcze. Wcześniej czytałam raczej dobre opinie. Sama nie wiem już co myśleć ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja też pierwszy raz się z nim spotkałam

      Usuń
  4. okropieństwo :/ szkoda czasu na takie niec nie robiące 'cuda'..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, szkoda, że się nie sprawdziło. Markę ten znam tylko z Facebook'a no i blogów, a sama nie miałam okazji jeszcze używać żadnego z ich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  6. a fu! nawet go nie otworze! :O

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo liiipa... ja juz zrbilem o tym olejku recenzje... nie wiem jak można dodawac perfumy tak wysoko w skaldzie : /

    OdpowiedzUsuń
  8. A to Ci psikusa zrobił. Mnie nigdy mi się nie zdarzyło, żeby jakiś kosmetyk zjełczał...

    OdpowiedzUsuń

Chętnie przeczytam konstruktywną krytykę. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :)

Zaznaczam, że wulgarne i nietaktowne komentarze będą usuwane...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...