expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 26 lutego 2014

Wieczorowy dla rudowłosej.

Heh , hej ! 

Dziś przybywam do Was z makijażem wieczorowym, który według mnie jest idealny dla kobiety rudowłosej. Przynajmniej ja się w nim świetnie czuję :)
Dodatkowo zestawienie kolorystyczne uwydatnia piwny kolor oczu :)

Dobra , dobra czas na make-up :)




KOSMETYKI: 

Twarz:
Podkład Revlon Color Stay 180
Puder Ben Nye Neutral Set 
Bronzer Vipera nr 705 
Róż Astor Peachy Coral 

Oczy: 
Sleek Curacao 
Inglot cień sypki nr 42
Czarna kredka Pupa 
Biała kredka NYX Jumbo Milk 
Tusz Bell Twist 
Rozświetlacz Inglot nr 83 

Usta 
Rimmel Apocalips Rossetto 

Podoba Wam się ? :) 


Buziaki ! :*

 

poniedziałek, 24 lutego 2014

Pomadkowa seria - Rimmel by Kate Moss

Kolejna pomadka. którą lubię. Choć przyznam, że kolor nie do końca mój tzn podoba mi się, ale nie bardzo mi pasuje. No cóż...czasem i tak ja noszę :P


Pomadka sygnowana jest nazwiskiem modelki Kate Moss i z tego co wiem to ta seria cieszy się dużą popularnością. 

Cena: ok 20zł 
Opakowanie: Plastikowe w czerwonym kolorze z wielkim podpisem Kate. Co osobiście mi się nawet podoba :) 
Zapach: Pachnie owocowo, aczkolwiek nie jestem wstanie określić co to za kolor. 
Kolor: nr 102, jest to odcień chłodnego różu.


Krycie: Dobre 
Konsystencja: Nie jest sucha, ale też nie typowo kremowa.
Wykończenie: Matowe
Trwałość Bardzo dobra ok 10h 


Pomadka jest matowa, ale wbrew pozorom nie jest sucha i tępa w wykończeniu. Łatwo się aplikuje, ale jak to mat potrafi podkreślić suche skórki. Za to nadrabia trwałością :) 
U mnie spokojnie wytrzymuje ok 10h , fakt przy jedzeniu i piciu trochę się ściera. 
Osobiście nie przepadam za matami, gdyż po dłuższym stosowaniu przesuszają mi usta. Tak również jest z tą pomadką.


Kolor to taki " niby delikatny , ale coś się dzieje i podkreśla usta" Idealny dla minimalistek :) 
Pomadka jest ok. Tak bym ją określiła. Nie robi wielkiego wow , ale też nie rozczarowuje.


piątek, 21 lutego 2014

Gold Blue

Troszkę mnie tu nie było.
Zakręcony i męczący był ten tydzień dla mnie. Praca dom, szkolenia, siłownia itp. Czasu brak zmęczenie daję o sobie znać. 

Dziś wolne więc zmalowałam taki makijaż hmm nazwijmy go wieczorowym :) 

Zdjęcia takie trochę lepsze- moim zdaniem. Miałam więcej czasu to się przyłożyłam i starałam. Dajcie znać czy się podobają :) 
PS: Spokojnie jestem ubrana- to tak jakby ktoś miał wątpliwości :)








KOSMETYKI: 

Twarz: 
Revlon CS 180
Puder Ben Nye Neutral Set 
Bronzer Vipera 703 
Róż Astor peachy coral 

Oczy: 
Sleek Acid 
Złoty cień sypki nr 42 Inglot 
Czarna kredka Pupa 
Biała kredka NYX Jumbo Milk 
Tusz Belle Twist 

Usta: 
Celia 602 
Inglot sleeks cream nr 96 

 

poniedziałek, 17 lutego 2014

Ziaja med 50+ ...czyli krem o którym mam mieszane uczucia.

Niech Was nie zwiedzie nazwa 50+. Nie, jeszcze nie jestem taka stara :) Te cyferki w nazwie kremu oznaczają filtr przeciwsłoneczny.


Co prawda w okresie zimowym słońca mało, ale w styczniu- lutym mocno grzeje:)

Krem z serii Ziaja Med (seria apteczna)

Cena: 17zł/50ml

kilka słów od producenta 

 Konsystencja: dość lekka ,ale tłusta


Kolor:  delikatnie żółty
Zapach:  Dla mnie pachnie wazeliną


Moje odczucia:
Krem dedykowany jest dla cery tłustej, którą posiadam. Produkt ma redukować wydzielanie sebum dzięki temu twarz ma być matowa przez kilka godzin. No i tu już jest problem przy samej aplikacji...Krem zostawia tłusty film i nijak nie chce się wchłonąć co sprawia , że twarz wcale nie jest matowa. Podkład na nim się waży i ciężko cokolwiek nałożyć. 
Jedyne czego nie mogę mu zarzucić to to , że faktycznie chroni przed słońcem itp. Zrobiłam mały eksperyment i po nałożeniu kremu poszłam na solarium. Mam tendencję do przebarwień i piegów ( zawsze po opalaniu mi wyskakują). W tym przypadku nie zaobserwowałam niczego takiego dodatkowo miałam wrażenie , że twarz jakby mi się mniej opaliła od całej reszty ciała.

No i sama już nei iwem czy polecać czy nie. Z jednej strony totalny nie wypał jeśli chodzi o mat z drugiej strony ochrona jest. 
Może tak - krem polecałabym osobą jednak o cerze suchej czy też normalnej.



sobota, 15 lutego 2014

Dzisiejszy

Zaraz uciekam na imprezę. Zamierzam wrzucić totalny chill i się wyluzować. Zwłaszcza po tak ciężkim dla mnie tygodniu. :)

Zatem bez zbędnych wstępów sprawa wygląda dziś tak :





Kosmetyki:

Twarz:
Podkład Revlon CS nr 180
Brozner Vipera 705
Róż Astor peachy coral

Brwii
Vipera liner nr 03

Oczy:
Sleek Oh So Special
Inglot nr 117
Biała kredka NYX
Tusz Bell Twist

Usta:
Celia 602


czwartek, 13 lutego 2014

INGLOT -20% na Walentynki

Pisałam o tym wczoraj na FB.

Jutro tj. 14.02.2014 w salonach i na stoiskach będzie można zrobić zakupy z rabatem -20%.


W skład promocji wchodzą wszystkie kosmetyki firmy INGLOT razem z freedom system :)

Rabat nie obejmuję:
  • akcesorii tj. pędzli , aplikatorów, pilników itp. 
 Oferta obowiązuję również w sklepie internetowym /www.inglot.pl/

Więc dziewczęta jak chcecie coś zakupić z tej marki taniej to jest dobry moment :)

środa, 12 lutego 2014

Pomadkowa seria: Golden Rose

Dziś post o kolejnej pomadce.
Mowa o Golden Rose nr 132

Szminka wchodzi w skład serii 2000, która ma za zadanie nawilżać i dobrze się rozprowadzać na ustach.

Cena: 7,60zł/ 4,2g w sklepie online
Opakowanie: Szare plastikowe, średniej trwałości jak widać skuwka już mi troszkę pękła. Jak na razie nie otwiera się w torebce :) 


Zapach : Chemiczny , troszkę pachnie wazeliną
Kolor: Czerwień z tonami pomarańczowymi.


Krycie: Dobre
Konsystencja: Kremowa
Wykończenie: Satyna bez drobiny czy też perły. 
Trwałość: ok 3h


Pomadka nie jest ideałem. Za to kolor jest trafiony w 100%! 
Nie zauważyłam by pomadka nawilżała moje usta wręcz przeciwnie mam wrażenie, że im częściej jej używam to mi je przesusza.
Dodatkowo zastanawia mnie fakt konsystencji, ta jest ok ale moja mama ma inny kolor z tej samej serii i tamta jest twardsza i bardziej sucha. Powiedziałabym , że dość tępa w użyciu.

Z czego to może wynikać - nie wiem. Dobrze , że moja szminka jest ok :) 

Uwielbiam tą pomadkę przy eleganckich wyjściach bądź minimalistycznym looku. Dzięki niej robię wrażenie hehe :)  





Tak pomadka wygląda w "akcji" :)


niedziela, 9 lutego 2014

Valentine's Day

Ohhh skoro wszyscy...To i ja postanowiłam coś zmalować na tą okazję. 

Swoją drogą jak spędzacie te komercyjne święto? :) 


Ja zapewne wybiorę jedną z opcji powyżej gdyż zakochana nie jestem :P

A teraz czas na make-up może kogoś zainspiruję. Kolorystyka oczywiście walentynkowa tj. róż fiolet i pochodne :)




Kosmetyki: 

Twarz
Revlon color stay nr 180 
Puder BenNye Neutral set 
Bronzer Joko 
Róż Peachy Coral

Oczy
Sleek OSS
Vipera nr 815
Brokat Inglot nr 65 
Miyo 01 
Kredka Pupa, Essence

Usta
Kredka Sensique 
Pomadka Studio Gear 

PS: Komputer nowy i śmiga wiec wracam do Was i teraz notki pojawiać będą się częściej :) 

 

wtorek, 4 lutego 2014

Bell- Twist

Dziś o tuszu, który polubiłam. 
Ideałem nie jest, bo ma też kilka wad...ale o tym niżej. 


Cena- ok 10 zł/ 9g

Mascara ma klasyczne opakowanie, które kryje w środku zakręconą szczoteczkę. Tak wyprofilowany aplikator ma za zadanie wydłużyć i podkręcić rzęsy.


Moje rzęsy z natury są proste i na codzień stosuję zalotkę, jednak staram się jej nie nadużywać bo nadmierne stosowanie osłabia rzęsy. Dlatego ten tusz przyszedł mi z pomocą. 


Tusz deliktanie podkręca i wydłuża moje rzęski. 

Taki efekt daje przy pierwszej warstiwe. 


A tak to wygląda przy drugiej warstwie. 



Jak widać tusz ma tendecje do sklejania rzęs i to jego główna wada. Zwłaszcza przy tak mizernych rzęsach jak moje. Nie mniej jednak myślę , że za taką cenę  jest wart uwagi.Kończy się już więc...

Nadal szukam ideału jeśli chodzi o mascarę. Może coś zaproponujecie? :)

Pozdrawiam Mika
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...