expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

sobota, 29 listopada 2014

Inglot eyeliner w pisaku

Inglot- eyeliner w pisaku...
Czyli bubelek jakich mało, ale zanim przejdę do meritum. Krótka prezentacja z czym mamy do czynienia.


Cena : 36zł/3ml 
Opakowanie: Standardowa szata graficzna Inglota. 


Rysik: Jest to pisak z rodzaju grubasów. Wygląda jak klasyczny marker.


Konsystencja: Jak w markerze więc nie leje się, bo tusz wchłania się do rysika, który jest gąbeczką. 
Trwałość: Hmm słaba, rozmazuje się i odbija na powiece. W deszczowe dni mamy pandę pod okiem. 


Jeśli mam ocenić ten produkt, to wypada on bardzo blado, zwłaszcza za taką cenę! Po kilku użyciach rysik robi się miekki i ciężko narysować niż cienką i precyzyjną kreskę. Dodatkowo jak typowy eyeliner we flamastrze po prostu wysycha. Jedyny ratunek to stawiać go do góry nogami by cały tusz ściekł do końcówki. Choć i to nie na długo pomoże. Jest jeszcze jedna rzecz , która mnie w nim drażni. Mianowicie zasycha na taki hmm jakby to określić węglowy kolor czyli mam wrażenie, że kreskę robiłam węglem. Może pamiętacie węgiel rysunkowy z zajęc w szkole na plastyce? To mniej więcej będziecie kojarzyć o co mi chodzi. :) 
Myślę, że to ostanie to kwestia tego iż przywykłam do mocno czarnych żelowych linerów i ciężko mi je czymś innym zastąpić.

Chciałam by było szybciej i fajniej, ale jak to mówią " gdzie się człowiek spieszy tam się diabeł cieszy". 

Niestety nie polecam, choć Inglota kocham niezmiernie, tak tym razem mocno się zawiodłam. 


13 komentarzy:

  1. faktycznie jak marker ;p szkoda, że bubel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, zwlaszcza za ta cene.

      Usuń
    2. Ja mam pisak z lovley i on sie spisuje polecam ��

      Usuń
  2. Ja stawiam na eyeliner w żelu, takim najładniej mi kreski wychodzą. Tym na pewno zrobiłabym sobie krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam tego gagatka, straszny był. Na gołej powiecie jeszcze rysował jak Cię mogę, ale na cieniach już kompletnie nic nie było widać. No i ten rysik taki gruby, nie wiem dla kogo oni to projektowali...

    OdpowiedzUsuń
  4. omijam szerokim łukiem takie eyelinery w pisaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromy,rzeczywiście marker :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mówiąc krótko - marker za 36 PLN.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bym bała się nim narysować kreskę:D
    szkoda,że się nie sprawdził:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno nie miałam żadnego dobrego eyelinera w pisaku

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie przepadałam za taką formą eyelinera ;/ Tylko i wyłącznie eyeliner w żelu :D

    OdpowiedzUsuń

Chętnie przeczytam konstruktywną krytykę. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :)

Zaznaczam, że wulgarne i nietaktowne komentarze będą usuwane...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...