expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 3 grudnia 2014

Ulubieńcy Listopada

Dawno nie było ulubieńców , gdyż nie było nic nowego co mnie urzekło. 
Jestem raczej wierna kosmetykom, których używam i staram się je wykorzystać do końca. 

Lecz listopad zaowocował w kilka produktów, które polubiłam. :)


  1.  Mgiełka z Avonu kupiona w promocji za 10zł o zapachu wiśni. Jest to produkt ,który nazywam "torebkowym" czyli noszę go w torebce i gdy potrzebuje odświeżenia po prostu się nim psikam. Trwałość jest dobra więc tym bardziej lubię tą mgiełkę zwłaszcza za tą cenę. 
  2. Tusz pogrubiający z Wibo- ok 12zł. Posiada malutką silikonową szczotkę, która przy moim rzęsach sprawdza się doskonale. Dzięki kształtowi mogę dotrzeć do każdej najmniejszej rzęsy. 
  3. Konturówka do ust- Essence/ ok 10zł. Lubię ją zwłaszcza za kolor- naturalny, trochę sinawy róż. Idealny na tę porę roku :)
  4. Miniatura korektora z Estee Lauder/ Double Wear. Idealny pod oko na duże zasinienia. Kryje bardzo dobrze i rozświetla przy czym nie wysusza i nie wchodzi w zmarszczki. Myślę nad pełnowymiarowym produktem. 
  5. Olejek do twarzy Evree/ 30zł. Posiadam wersję do każdego rodzaju cery. Na początku miałam z nim problem natury technicznej, gdyż na suchą skórę strasznie wysuszał, ale na zwilżonej twarzy sprawdza się bardzo dobrze. Nie wrócę już raczej do kremów. 
  6. Polerka Inglot/ 8zł. Najlepsza jaką do tej pory stosowałam. Nie zdziera się szybko i pięknie poleruje płytkę paznokci.
  7. Płyn micelarny Delia/ 10zł. Do cery wrażliwej, ładnie pachnie, nie podrażnia i rozpuszcza nawet żelowy eyeliner.
  8. Virtual błyszczyk Rock me babe. Półtransparentna wiśnia z brokatem. Kolejny produkt torebkowy. Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez pomalowania ust nawet balsamem. Ten błyszczyk dodatkowo fajnie podkręca naturalny kolor ust. Jedyna wada - troszkę skleja.
  9. Ben Nye Neutral Set/ 50zł. Puder transparentny. Towarzyszy mi każdego dnia od kilku miesięcy. Mega wydajny. Nie wybiela, a dobrze matuje. 
 Znacie, któryś z tych produktów? Chwalicie je sobie czy raczej ich unikacie?


17 komentarzy:

  1. Zielony tusz z Wibo to mój odwieczny ulubieniec :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, ale kusi mnie płyn micelarny tym bardziej, że zmywa eyeliner zelowy. Nawet Garnier sobie z nim nie radził :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi praktycnie każdy zmywa, ale ten jest wart uwagi naprawdę :)

      Usuń
  3. Tusz miałam i lubiłam, pewnie jeszcze do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  4. tusz z Wibo bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio kupiłam konturówkę z essence :) bardzo mi się spodobała :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam niedawno ten tusz z Wibo i mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten tusz z Wibo i bardzo lubiłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też polubiłam ten tusz z Wibo :) Miałam kilka opakowań, ostatnio przerzuciłam się na ten żółty z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  9. :) nigdy nie miałam tuszu z Wibo
    bardzo chciałabym wypróbować olejek do twarzy
    jak będe w Pl to chętnie go kupię
    dzięki że mi przypomniałaś

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam tylko korektor EL i puder BN. Tyle że ja miałam tzw. bananka a ty masz chyba jakiś bez, co? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mgiełki Avonu bardzo lubię, zwłaszcza owocowe zapachy :D Również zwykle noszę je w torebce i używam gdy potrzebuję odświeżenia. Ciekawi mnie natomiast olejek Evree - sporo dobrego o nim czytałam i chciałabym wypróbować :]

    OdpowiedzUsuń

Chętnie przeczytam konstruktywną krytykę. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :)

Zaznaczam, że wulgarne i nietaktowne komentarze będą usuwane...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...