expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Pierre Rene - Skin Blance

Czyli podkład idealny? 

W blogsferze ten produkt jest bardzo dobrze znany i chwalony. Więc skuszona pochlebnymi recenzjami i ja kupiłam ten podkład. 
A mowa o : 

Pierre Rene Skin Balance. 
 Cena: ok 20 zł/30ml

Klasyczne i wygodne szklane opakowanie z pompką pozwala nam nabrać produkt nie brudząc się przy tym. 
Szata graficzna jest prosta i schludna, bez zbędnych udziwnień czy ozdób.


Bardzo zaskoczył mnie zapach tego podkładu, który pachnie tak obłędnie słodko, że naprawdę ma się chęć używać tego produktu! Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tym by podkład tak pachniał. Zazwyczaj fluidy pachną a niektóre wręcz śmierdzą alkoholem. 
Duży plus dla Pierre Rene za dodanie tego zapachu do opakowania :)


Kolorystyka tych podkładów jest niestety dosyć uboga , ponieważ do wyboru mamy tylko 5 kolorów. Ja wybrałam odcień najjaśniejszy nr 20 , który co prawda jest dla mnie trochę za jasny, ale był to jedyny kolor który nie wpada w róż.

Konsystencja średniej gęstości , nie jest to podkład ciężki, ale do lekkich także nie należy.
Krycie oceniam na dobre. 


Ten podkład ma niestety jedną bardzo dużą i dla mnie problematyczną wadę. Mianowicie bardzo mocno podkreśla suche skórki, nawet takie których istnienia się nie spodziewałam bo nie są widoczne na gołej skórze. W życiu bym nie pomyślała, że aż tak mam przesuszony nos i czoło! 


Próbowałam już różnej metody aplikacji tego produktu- pędzlem, gąbką palcem. Na krem, bez kremu i ostatnio nawet na olejek...nic to niestety nie daje.

Jest to bardzo fajny podkład, ale ta wada go niestety mocno dyskwalifikuje. 

No cóż chyba jak na razie nic nie zastąpi mi Revlona.


19 komentarzy:

  1. Trzeba z nim uważać z aplikacją :) u mnie ma swoje dobre i złe dni, ale itak bardzo się z nim polubiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Probowalam wszystkiego i generalnei tez go lubie tylko ta wada taka wielka...

      Usuń
  2. U mnie spisuje się dobrze i jak najbardziej go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. odcieni w gamie skin balance jest 7 :) a co do tych skórek to dziwna sprawa bo u mnie to jedyny który właśnie nie podkreśla, u klientek też nie mam z tym problemu. Może kwestia niezgrania się z kremem?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mój blad przeoczylam dwa kolory :) Co do kremu to probowalam juz roznych miksow i nawet na tlustym olejku jest to samo :)

      Usuń
  4. dobrze że trafiłam na Twój post, bo właśnie dziś miałam po niego iść, jednak mam tak suchą skóre w zime że jednak mu podziękuje ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że tak podkreśla suche skórki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę, a polecano mi go.. Ale coś czuję, że mój nos wyglądałby podobnie..

    OdpowiedzUsuń
  7. a mi on okropnie podrażnia oczy i przy aplikacji zaczynam płakać dosłownie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga, dlatego to jest jeden z powodów dla których ZAWSZE przy aplikacji podkładu unikamy nakładania go w okolice oczu. Niektórzy producenci wręcz nawet o tym piszą na opakowaniu :)

      Usuń
  8. Ojej... rzeczywiście skórki nie wyglądają zbyt ładnie....

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też mam straszny problem ze suchymi skórkami;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Stosuję go od jakiegoś czasu i mam mieszane uczucia. Nie uważasz, że jest nieco lepki?;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie odczułam gdyż pudruje go transparentnym pudrem i jest ok :)

      Usuń
  11. Miałam kiedyś podkład z tej firmy i też mi nie pasował ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam i średnio mnie kusi. Jednak co Revlon to Revlon ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mi nie podszedł...on po prostu podkreśla wszystko co chcemy ukryć...

    OdpowiedzUsuń

Chętnie przeczytam konstruktywną krytykę. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :)

Zaznaczam, że wulgarne i nietaktowne komentarze będą usuwane...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...