expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 27 lutego 2015

Maybelline Lash Sensational

Dziś recenzja nowego tuszu do rzęs od Maybelline.

Jest nim mascara Lash Sensational

Cena: 33 zł / 9,5ml


Opakowanie: Klasyczne dla marki, czyli coś na kształt wałka (?) Metaliczny róż z nazwą tuszu.

Kilka słów producenta:

Tusz Maybelline Lash Sensational posiada unikalną elastomerową szczoteczkę o wypustkach różnej długości, w kształcie wygiętego wachlarza, która dociera do nawet najkrótszych rzęs i precyzyjnie rozdziela dłuższe rzęsy. Lekka formuła maskary wydobywa intensywną czerń pigmentów o małej zawartości wosków. Nie skleja rzęs! Lekkość formuły i kształt szczoteczki pozwalają na nakładanie maskary bez tworzenia nieestetycznych grudek. Widocznie rozdziela rzęsy i rozkłada je od wewnętrznego do zewnętrznego kącika oka, jednocześnie nadając im zauważalną objętość! Definiuje każdą rzęsę z osobna, by nadać spojrzeniu wyjątkowy efekt wachlarza! 


Wyżej możecie zobaczyć szczoteczkę z bliska.
Jak widać dość sporo nabiera tuszu, ale łatwo zdjąć nadmiar.

Jedna wartswa


Dwie warstwy


Mam dobrą opinię o tej mascarze. Może nie jest idealna, bo jednak idealnie nie rozdziela rzęs. Mimo wszystko ją lubię za to ,że jest mocno czarna, pogrubia. A dzięki szczotce również całkiem nieźle podkręca rzęsy. 
Nawet koleżanki zaczęły mnie chwalić, że W KOŃCU MAM RZĘSY! Pięć na krzyż, ale zawsze coś :P
Nie kruszy się i jest to naprawdę wytrzymały tusz, ciężko się zmywa. 

Nadal szukam ideału, ale do tego produktu pewnie kiedyś wrócę :)


czwartek, 19 lutego 2015

Pat&Rub Relaksujący Olejek do Ciała



Tak jak w temacie dziś napiszę słów kilka o wyżej wymienionym produkcie.

Cena: 65zł/ 125ml

Kilka słów od producenta:

Relaksujący Olejek do Ciała  nawilża i odżywia skórę, pachnie odprężająco trawą cytrynową i kokosem.
Olejek jest kosmetykiem naturalnym, został skomponowany z naturalnych, tłoczonych na zimno olejów roślinnych, które regenerują i wzmacniają naturalną barierę hydrolipidową skóry, pomagają jej utrzymać prawidłowe nawilżenie. Olejek z trawy cytrynowej poprawia wygląd skóry: wygładza ją i oczyszcza.


Produkt zamknięty jest w szklanej butelce z pompką, co zdecydowanie ułatwia aplikację olejku. 
Na moje ciało w rozmiarze size plus wystarczą 4 pompki by je dobrze nawilżyć.

 
Kolor olejku przypomina mi trochę mocno rozwodnioną herbatę. Na skórze jednak nie pozostawia żadnego koloru. 


Konsystencja typowo oleista, dość tłusta. 

Moja opinia:
W tym produkcie uwiódł mnie przede wszystkim zapach- uwielbiam trawę cytrynową! Zapach jest przyjemny i koi, wycisza mnie przed snem. Z racji tego ,że jest on dość tłusty masowałam nim ciało po wieczornej kąpieli. Co prawda olejek dobrze się wchłania, jednak wolałam nie ryzykować pobrudzenia ubrania. 
Dobrze nawilża i wygładza skórę. Oczyszczania i napięcia skóry nie zauważyłam. Za to sama w sobie po zastosowaniu tego olejku wyglądała bardzo dobrze. Hmm tak promiennie..jeśli w ogóle można użyć takiego stwierdzenia w tym przypadku :P 

Produkt starczył mi na ok miesiące, więc jest to zapewne jego wielki plus. 

Generalnie jestem zadowolona i być może rozważę kupno innego tego typu produkt z tej firmy. 

Znacie? Lubicie? 


środa, 11 lutego 2015

Odwołuję zimę.

Kategorycznie już mam dosyć tej pogody. Brakuję mi słońca.
Więc się buntuję i noszę słońce na powiekach!





KOSMETYKI:
  • Twarz-
 Pierre Renne Skin Balance nr 20
Puder Ben Nye Neutral Set
Puder Modelujący Inglot nr 505,502
Róż Inglot nr 82
Rozświetlacz Inglot nr 83

  • Oczy
Paletka Sleek Respect
Inglot nr 456
Tusz Mybelline- sensational
NyX Jumbo milk

  • Usta 
 Konturówka sensoqiue
Pomadka Inglot fs nr 50

sobota, 7 lutego 2015

Noworoczne spotkanie blogerek

24 Stycznia miałam okazję się spotkać z kilkoma cudownymi dziewczynami. :) 

Spotkanie odbyło się w już znanej przeze mnie restauracji- Piony Poziomy. 
Klimatyczna knajpka :) Jak lubicie kameralne miejsca to, to na pewno przypadnie Wam do gustu.  

W pierwszej kolejności ze swego rodzaju coachingiem wystąpiła Pani z portalu Łowcy trendów.
Pani przesympatyczna i w bardzo ciekawy sposób opowiadała Nam o relacjach między blogerami a firmami itp. Wiele wyniosłam z jej rad i wiele rzeczy jeszcze bardziej mnie utrzymało w moich przekonaniach :) 


Oprócz swojej prezentacji o trendsettingu, Pani również zakręcona była na punkcie zdrowych wynalazków. Poniżej sok z młodego jęczmienia, który miałam okazję spróbować. Nie jest najgorszy w smaku, bo rozmieszany z sokiem :P

Ja co prawda nie do końca wierzę w takie cuda- chyba przywykłam do konserwantów :P 


Następna prezentacja dotyczyła firmy Palmer's, której nei miałam okazji wcześniej testować. 

Pani z tej firmy dokładnie opowiedziała Nam o każdym z produktów.
Ciekawostką , która mnie zaintrygowała jest fakt, że te produkty mają większą pojemność bo głównie produkowane są na rynek Amerykański. Więc tak jak np krem w standardzie europejskim ma poj. 100ml, tak krem Palmer's ma poj. 125ml. :D Co niezmiernie mnie cieszy , biorąc pod uwagę iż te kosmetyki nie są dość drogie. Ale czy warto w nie inwestować? O tym na pewno pojawi się recenzja :)

Wspomogli nas giftami


Pozdrawiam serdecznie dziewczęta! Wbrew pozorom nie rozmawiałyśmy tylko o kosmetykach, a np. o operacjach O.o. :P




Bawiłam się w gronie: 

1. Monika  => http://blonde-bangs.blogspot.com/
2. Ewelina  => http://www.donnalavita.pl/
3. Dagmara  => http://daguszka.blogspot.com/
4. Beata  => http://www.rajskiespa.blogspot.com/
5. Sylwia Mikita => http://mika-lifestyle.blogspot.com/
6. Natalia  => http://nataliya-jesttakiemiejsce.blogspot.com/
7. kreatorniazmian.pl (2 osoby)
Kamila  i Daria
8. Dagmara  => www.frambuesa-beauty.blogspot.com
9. Angelika  => http://msmelevis.blogspot.com/
10. Agnieszka  => www.rytmklawiatury.pl

A oto co dostałam :)

PS: Czy Wasze błyszczyki z Paese też śmierdzą sfermentowanym winem? :(

Dodatkowo Bardzo chciałabym podziękować Agnieszce, dzięki której pozbyłam się nieużywanych kosmetyków ;)


wtorek, 3 lutego 2015

Ulubieńcy Stycznia

Miesiąc się skończył pora na podsumowanie w formie ulubieńców. 
Zdecydowanie tym razem przewagę ma jedna firma- INGLOT. 
No cóż ja poradzę, że moim zdaniem jest to bardzo dobra firma, a tak rzadko doceniana :P 


Ale o tym dlaczego akurat te produktu wyjątkowo mi przypadły do gustu przeczytacie poniżej :)


  1. Estee Lauder Double Wear- korektor. Jak na razie chyba najlepszy jaki spotkałam. Idealny na moje cienie pod oczami. Zapewnia mocne krycie, zero wysuszenia i wchodzenia w zmarszczki. (Ostatnio zauważyłam ich jakoś więcej O.o) No ale ma swoją wadę - mianowicie cenę powyżej 100zł trzeba za niego zapłacić, a to boli mój portfel i me serce :P
  2. Miyo- róż do policzków. Wygrzebany z czeluści kufra. Nie często sięgam po róże z brokatem, ale ten nie jest mocno widoczny na twarzy. Kolor zdecydowanie mi pasuję i trwałość ma niezłą. Cena to ok 10zł 
  3. Kodi Professional- Oh! Pokochałam go za mocne krycie i błysk, który nie wymaga topu. Trwałość też dobra. Więcej możecie przeczytać o nim TU , a kupić można go TUTAJ
  4. Eveline- Tint do ust. Będę szczera za tą firmą nie przepadam, ale ta pomadka jest cudowna! Wytrzymała cały wieczór na imprezie firmowej gdzie...dużo jadłam i piłam , bo lubię ;P Aż koleżanka zapytała się mnie co mam na ustach, że w ogóle mi się z nich nie ściera :) Cena ok 20 zł 
  
5. Inglot- Lip Duo- ok 30zł- Połączenie pomadki z błyszczykiem. Uwielbiam ich konsystencję, nie lepią się, nie wysuszają i są przyzwoicie trwałe. No i opakowanie- ciekawy gadżet. Lubię takie kosteczki :) 
6. Inglot -Duraline (23zł)- Ten produkt chyba każdy już zna. Must have- miłośniczki makijaży. Płyn jest tak wielofunkcyjny, że musi się znaleźć w Waszych kosmetyczkach. A co robi to cudo? Rozrzedza eyeliner, reanimuje tusz do rzęs , tworzy wodoodporne cienie i znam osoby które stosują go jako bazę pod podkład. 
7. Inglot- Jajo do podkładu (42zł)- Idealnie miękkie, nie chłonie podkładu. Jeśli zależy mi na delikatnym kryciu i efekcie satynowej skóry zawsze sięgam po tą gąbeczkę. Używam go już tak naprawdę ładnych parę miesięcy na przemiennie z pędzlem. Jak na razie większych obrażeń jajko nie dostało. Nie wiem jak ma się ono do Beauty Blender'a bo nie używałam oryginału i nie mam porównania. Ale z tego jestem zadowolona więc po co przepłacać? :P

Znacie, używacie? A mozę chcecie się czemuś przyjrzeć bliżej?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...