expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

czwartek, 5 marca 2015

Ulubieńcy Lutego

W lutym pojawiła się u mnie kilka nowych odkryć kosmetycznych, ale były także kosmetyki do których zawsze wracam.

PIELĘGNACJA I AKCESORIA:

  1.  Pilomax- szampon i odżywka do włosów farbowanych ciemnych. Szampon bardzo dobrze się sprawuje , nie obciąża moich włosów. Dobrze się pieni mimo braku SLS. Odżywka też jest całkiem ok, ale pozostawia włosy tępe w dotyku co bardzo mnie dziwi gdyż jak to odżywka powinna je wygładzać. Nie mniej jednak z obu produktów jestem zadowolona.
  2. Orifflame- delikatny peeling do ciała. Ma bardzo przyjemny zapach i zostawia skórę wygładzoną, rozświetloną i nawilżoną.
  3. Jaśmin - chusteczki do demakijażu z płynem micelarnym. Są przede wszystkim bardzo tanie bo za takie opakowanie zapłaciłam 3,50zł. Radzą sobie z każdym moim makijażem i nie podrażniają skóry.
  4. Gumki do włosów Tanglee Teezer (15zł/3szt)- moje odkrycie wszech czasów. Dobrze trzymają, nie wyrywając włosów. Nie wyobrażam sobie teraz bez nich życia.
  5. GlamBrush (ok35zł)- pędzel do pudru na okolice oczu. Idealnie rozprowadza puder rozświetlający w partiach tak zwanego trójkątu młodości. Doskonałe uzupełnienie konturowania twarzy.
  6. Maestro-(ok 20zł/szt) dwa ulubione pędzelki do rozcierania cieni. Moje must have każdego makijażu.
  7. GlamBrush- (ok 40zł) Pędzel do ostrego konturowania. Jestem nim totalnie oczarowana. Wbrew pozorom nie zostawia ostrych rysów które wyglądają sztucznie, ale pozwala uzyskać optycznie wyszczuploną twarz.
KOLORÓWKA
  1. Vipera -cream color nr 25 (ok15zł)- Cenię przede wszystkim za konsystencję, która nie wysusza ust jednocześnie trzymając się na ustach ok 3h. Kolor to taki jasny Marsala czyli typowo w tndzie na ten rok :)
  2. Maybelline - (ok35zł) Tusz podkręcający o którym pisałam TU.
  3. Lakiery O2M Inglot (35zł)- Ostatnio się do nich przekonałam. Lubię je za mocne krycie i dośc szybkie schnięcie, choć bywają problematyczne. Ale przy nauczeniu się ich aplikacji można je naprawdę polubić.
  4. Inglot Puder modelujący nr 505 (29zł)- Odkąd go poznałam nie mogę bez niego żyć. Idealny chłodny odcień który daje na skórze naturalny światłocień. 
  5. Inglot Baza pod cienie (49zł)- spokojnie zastępuje mi Duraline przy cieniach sypkich! Najlepsza jaką do tej pory stosowałam. Bardzo wydajna, bo jest jej aż 10ml. 
  6. Vipera- Liner do brwi (16zł)- Jest to produkt, który używam od ponad roku i nadal go ubóstwiam! 
  7. Vipera- Kredka do ust- Idealna struktura ani nie za miękka ani nei za twarda. Z łatwością odrysowuje sobie kontur ust. 
  8. Eveline- korektor pod oczy(ok13zł)- Zawsze do niego wracam, bo jest sprawdzony i jak na razie mnie nie zwiódł.
 Używałyście, któryś z wyżej wymienionych produktów?

7 komentarzy:

  1. te uschnięte zwłoki maja służyć za dekorację... to lekko ci nie wyszła, heheh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwłoki? haha dobre nawet o tym nie pomyślałam :P No, cóż dekoracja nie jest tu najważniejsza.

      Usuń
  2. Pędzel do ostrego konturowania muszę sobie sprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te pędzelki z Maestro wydają się być idealne ;) jakie to numerki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety starly sie numwry i nie jestem wstanie podac ci dokladnie tych pedzelkow.

      Usuń
  4. Też nawet lubię kosmetyki Vipery ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie Pilomax leży jeszcze nietknięty, aktualnie cisnę na włosy Jantara :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie przeczytam konstruktywną krytykę. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :)

Zaznaczam, że wulgarne i nietaktowne komentarze będą usuwane...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...