expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 15 lipca 2015

Moja Wyjazdowa Kosmetyczka

Czyli...
Co zabieram ze sobą na wyjazd, nie tylko w wakacje...



Jest to kosmetyczne minimum, które staram się mieć ze sobą przy jakiś wyjazdach gdzie zostaje na noc.
Oczywiście najlepszą opcją byłoby dla mnie zabranie całego kufra, bo ciężko jest mi się zdecydować na konkretne rzeczy.



 I tak oto idąc w prawą stronę od góry do kosmetyczki ląduje:

  • Chusteczki do demakijażu- na wyjazdach szkoda mi miejsca w torbie na płyn micelarny i waciki :) 
  • Liner do brwi- Vipera- to jest coś bez czego rzadko ruszam się z domu, z racji tego, że mam bardzo jasne brwi, a obecny kolor włosów ciemny to muszę je podkreślać tym oto produktem.
  • Kredka NYX Jumbo Milk - super się sprawdza jako baza i także na linii wodnej. Więc tutaj oszczędzamy miejsce w kosmetyczce :)
  • Tusz do rzęs- koniecznie!  Tak jak w przypapdku brwi , rzęsy też mam niewidoczne.W tym momencie akurat używam nowości z Inglota.
  • Krem do twarzy- Nawilżający- Avon honey and milk
Jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe...To zabieram je tylko ze sobą wtedy gdy wiem, że szykuję mi się jakieś publiczne wystąpienie tj. np impreza gdzie więcej obcych ludzi będzie mnie oglądać więc nie zamierzam straszyć ich brakiem makijażu :P 

  • Podkład do twarzy- latem zawsze jest to kosmetyk mineralny. Zimą wybieram już coś mocniejszego. Tutaj Annabelle Minerals.
  • Antyperspirant to podstawa! Ziaja Activ.
  • Korektor rozświetlający- Na wyjazdach zarwane noce to codzienność, więc warto mieć kosmetyk, który rozświetli nam worki pod oczami. Eveline nr 04
  • Puder modelujący- no ja po prostu uwielbiam ostre konturowanie i nikt mnie nie przekona, że już jest nie modne. :P  Inglot HD 505
  • Eyeliner- dla efektu kociego oka :) Makeup Revolution
  • Grzebyk do rzęs, by ładnie je wyczesać, choć ten w sumie mógłby się również przydać w celu samoobrony :P
  • Cienie, które skompletowałam właśnie z myślą o wyjazdach. Mamy klasyczne brązy i złoto. No i odrobinę koloru. Wszystkie Inglot
  • Róż do policzków, bo nic tak nie nadaje mi wdzięku jak zaakcentowane policzki :) Kobo-Marsala.
  • Maszynka do golenia, bo moje Drogie nie znacie dnia ani godziny... :P


10 komentarzy:

  1. Ja też na wyjazdy zabieram chusteczki do demakijażu, są znacznie wygodniejsze niż płyn i płatki kosmetyczne. Generalnie też ograniczam się na wyjazdy do niezbędnego minimim.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze to się zdecydować na jakieś minimum :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na wyjazdy kolorówki raczej nie zabieram, w ogóle ograniczam się chyba tylko do podstaw do zachowania higieny, bo nigdy mi się nie chce robić nic więcej na wakacjach :P

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam jeszcze dezodorantu z Ziaji

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na wyjazdy zawsze staram się brać jak najmniej kosmetyków kolorowych - wcześniej mam wielkie plany makijażowe, a potem wychodzi minimalny minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ta Twoja wyjazdowa kosmetyczka. Ja też mam taką zawsze uszykowaną.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie przeczytam konstruktywną krytykę. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :)

Zaznaczam, że wulgarne i nietaktowne komentarze będą usuwane...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...